Z Małopolski nad morze po życie. Łatwogang znów rozbił bank i udowodnił, że Polacy to mistrzowie mobilizacji

Z Małopolski nad morze po życie. Łatwogang znów rozbił bank i udowodnił, że Polacy to mistrzowie mobilizacji

Zaledwie 52 godziny zajęło Piotrowi Hancke, znanemu w sieci jako Łatwogang, przejechanie rowerem z Zakopanego do Gdańska. Zmęczenie mięśni w trakcie tej podróży musiało być potężne, ale to właśnie o mięśnie toczyła się gra. Ponad 19,8 miliona złotych zebranych w jeden weekend na terapię genową dla trzech chłopców chorych na DMD to kolejny dowód na to, że w społecznych zrywach Polacy nie mają sobie równych.

Licznik bił szybciej niż serce

W piątek, tuż po godzinie 16:00, influencer wyruszył z serca polskich Tatr w stronę Bałtyku. Bez wielomiesięcznych przygotowań fizycznych, ale z celem na wagę życia: zebrać astronomiczne kwoty na ratowanie życia dzieci. Hancke znalazł sposób, by skupić uwagę tysięcy ludzi wokół cierpienia innych  i to bez epatowania tanim sentymentalizmem, lecz stawiając na wymierne działanie.

Fakty i liczby:

  • Dystans + czas: Około 660 kilometrów pokonanych w nieco ponad 2 doby (52 godziny).
  • Maks (8 lat): główny impuls do startu wyprawy. Cel: 12 milionów złotych na terapię w USA dało się osiągnąć w niedzielę rano, na długo przed dojazdem do mety.
  • Adaś (4 lata): kiedy zbiórka dla Maksa się zakończyła, otwarto kolejną. Zebranie 3,5 miliona złotych dla czternastolatka zajęło internautom raptem kilka godzin.
  • Wojtuś (2 lata): gdy Łatwogang zbliżał się do tablicy z napisem „Gdańsk”, ruszyła trzecia skarbonka, wykręcając finalny, weekendowy bilans akcji na ponad 19,8 miliona złotych.

Anatomia empatii i zderzenie z rzeczywistością

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD) to rzadka, bezlitosna i postępująca choroba genetyczna, która dotyka niemal wyłącznie chłopców. Prowadzi do stopniowego, nieodwracalnego zaniku mięśni. Zaczyna się od problemów z chodzeniem we wczesnym dzieciństwie, a z czasem uderza w układ oddechowy i w mięsień sercowy. Innowacyjna, niezwykle kosztowna terapia genowa dostępna m.in. w Stanach Zjednoczonych daje  szansę na spowolnienie degradacji organizmu. W przypadku DMD kupienie czasu to synonim ratowania życia.

Przed startem Łatwogang zapowiadał, że po dotarciu do Gdańska… po prostu odwróci rower i wróci nim na południe. Na trasie Hancke przyznał, że przecenił swoje możliwości fizyczne i w trosce o własne zdrowie zrezygnował z powrotu na dwóch kółkach. Zamiast brnąć w fałszywy wizerunek niezniszczalnego herosa, pokazał ludzkie oblicze. Zmęczenie, ból i zwykła, prostolinijna kapitulacja ciała to coś, z czym każdy z nas potrafi się utożsamić. Metę przekroczył, witany przez tłumy i zaproszony na dach piętrowego autobusu, na którym czekali na niego m.in. 8-letni Maks i 4-letni Adaś.

Fenomen tłumu

Łatwogang udowodnił, że mechanizmy psychologii tłumu można skutecznie zaprząc do czynienia dobra. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, pod koniec kwietnia, zorganizował charytatywny stream dla Fundacji Cancer Fighters, pomagającej dzieciom chorym na nowotwory. Transmisja trwała nieprzerwanie 9 dni. Pierwotny cel wynosił pół miliona złotych. Ostatecznie akcja wspierana przez raperów (m.in. Bedoesa), sportowców i dziesiątki tysięcy widzów zamknęła się kwotą ponad 251 milionów złotych. W szczytowym momencie relację oglądało 1,5 miliona osób jednocześnie.

Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy – podsumował wzruszony Hancke na mecie w Gdańsku.

Filmoteka dts24

212 Videos